Aktualności, Pilawa, Samorząd, Z gmin

Plaga dzików – ryją nawet w centrum Pilawy

Opublikowano 08 marca 2017, autor:

Pilawscy radni zaprosili mieszkańców na posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Porządku Publicznego. W spotkaniu wzięli też udział przedstawiciele koła łowieckiego, działającego na terenie gminy i Mazowieckiej Izby Rolniczej.

Rozmawiano o szkodach wyrządzonych przez zwierzynę leśną, w szczególności przez dziki. Niestety na spotkanie przybył przedstawiciel tylko jednego z trzech kół łowieckich działających na terenie miasta i gminy. Andrzej Pasik z koła „Dąbrowa”, które swym zasięgiem obejmuje część Pilawy, Puznówki, Wygody i Parysowa wyjaśnił, że na tym terenie w minionym roku straty zmalały. 2 lata temu myśliwi wypłacili rolnikom odszkodowania na kwotę 2.000 zł, a teraz tylko na 1.000 zł.

-Kto zgłosił szkodę, ten dostał pieniądze w ramach odszkodowania -mówił Pasik dodając, że w ostatnim okresie wzrosło u nich pozyskanie dzików, ponieważ i populacja tych zwierząt rośnie.

Przez zimę ich u nas nie ma, bo nie ma tu krzaków i nie mają gdzie zalegać, ale na wiosnę lochy z warchlakami tu siedzą, bo mają teren do żerowania -dodał myśliwy.

-Przykro nam, że tu nie mamy innych przedstawicieli kół łowieckich –mówił podczas trwania spotkania Marek Andrzejczyk, przewodniczący komisji, prezentując radnym pismo, jakie do radnych wystosowali myśliwi z Wojskowego Koła Łowieckiego „Żubr”.

-Na terenie miasta i gminy Pilawa myśliwi z „Żubra” odnotowali 26 szkód na powierzchni 1,6 ha, a kwota odszkodowań wyniosła 1.311 zł i obyło się bez odwołań -czytał przewodniczący komisji.

Debatowali o dzikach i izbach rolniczych

Radni i przybyli na spotkanie rolnicy narzekali na ogrom szkód, jakie te zwierzęta wyrządzają. Przedstawiciel koła łowieckiego zachęcał do ogrodzenia upraw tzw. pastuchem elektrycznym, który ma powstrzymać dziki przed wejściem w uprawę.

-Możemy się dołożyć jako koło i kupić to urządzenie -zapewniał Pasik dodając, że obecnie największy problem mają ci, którzy posadzili ziemniakami czy zasiali kukurydzę oraz wszyscy ci, którzy zapominają o prawidłowym eksploatowaniu łąk.

-Jak łąka jest niewapnowana, nienawożona, niepryskana od robaków to potem są pretensje. Tam są pędraki i inne robactwo, które przyciąga głodne dziki. Łąka powinna być co 5 lat orana, a kto tak robi? –mówi Pasik dodając, że myśliwi utrzymują się z własnych składek i społecznie, w ramach hobby polują na te zwierzęta.

-Nam chodzi o to, aby pokazać rolnikom drogę do rozwiązania problemu, skoordynować działania pomiędzy kołem łowieckim a rolnikiem -podsumował rozmowę Marek Andrzejczyk.

Rolnicy powinni zgłaszać szkody powstałe w uprawach, które spowodowała zwierzyna leśna, do tych kół łowieckich, które działają na terenie gminy. Telefony do nich oraz adresy można znaleźć w Referacie Ochrony Środowiska i Rolnictwa pilawskiego urzędu miasta i gminy.

Orowiecka: -Rolnicy zgłaszają nam swoje problemy, np takie jak niska cena mleka

W dalszej części posiedzenia komisji omawiane były cele i zadania izb rolniczych. W powiecie garwolińskim w izbach jest 25 delegatów, po 1 czy 2 z każdego samorządu.

Izba rolnicza utrzymuje się z 2 % odpisu podatku rolnego z danej gminy -mówiła Teresa Orowiecka, przedstawiciel Mazowieckiej Izby Rolniczej.

Jest to organ doradczy, który ma prawo zabierania głosu i wydawania opinii w sprawach ważnych dla rolników.

-My – delegaci – zgłaszamy i przekazujemy problemy i wnioski rolników z powiatu, z poszczególnych gmin do Krajowej Izby Rolniczej -dodała Orowiecka zapewniając, że izba ma na celu chronić rolnika, aby nie został pokrzywdzony i poszkodowany.

-Do mnie rolnicy zgłaszali temat szkód wyrządzonych przez zwierzynę leśną, w tym właśnie dzików i także te, które powodują bobry –powiedział zaś Tomasz Przybysz, przedstawiciel izby rolniczej z terenu gminy Pilawa.

W spotkaniu wzięli udział członkowie Komisji Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Porządku Publicznego, sołtysi oraz – niestety nieliczni – rolnicy.

Napisz komentarz »