Aktualności, Wilga, Z gmin

Kierowco, uważaj na „wietnamki”!

Opublikowano 03 kwietnia 2017, autor:

Zwiedzają teren wokół leśniczówki i spacerują w okolicy ruchliwej drogi krajowej – chodzi o małe świnki, na które można natknąć się w Cyganówce.

Lama, kozy, dziki, jelenie, sarny, daniele i… świnki wietnamskie. Łącznie około 40 sztuk zwierząt przebywa aktualnie w leśnym ZOO. Dla mieszkańców powiatu, to miejsce stało się popularną i chętnie odwiedzaną atrakcją turystyczną.

Ludzie przyjeżdżają i karmią zwierzęta. Często zdarza się, że odegną siatkę, przerwą drut, albo zostawią jedzenie za siatką. Dla niektórych niestety frajdą jest, by zwierzę wyszło poza ogrodzenie -tłumaczy nam obecność małych świnek poza zagrodą leśniczy Krzysztof Musiński.

Choć wokół zagrody rozprowadzony jest pastuch, to zdarza się, że zwierzęta spotkać można na wolności. Głównie świnki wietnamskie, które jednak nie są groźne dla ludzi. Gorzej natomiast, że Leśniczówka usytuowana jest przy ruchliwej drodze krajowej, łączącej Garwolin z Wilgą.

One zwykle kręcą się przy lesie. Na drogę nie wychodzą -zapewnia nasz rozmówca.

Świnki zwykle też same wracają do boksu. Wiedzą, że to tam dostaną pożywienie.

Leśniczy: -Ludzi się nie przekona

W ciągu roku do Cyganówki przyjeżdża średnio 40 wycieczek. W weekendy natomiast miejsce to może odwiedzać nawet 400 indywidualnych osób. Większość ma zwykle ze sobą coś, czym próbuje karmić dzikie zwierzęta – kapustę, marchewkę lub jabłka.

Na siatce wisi tabliczka z informacją, by tego nie robić. Ja sam wielokrotnie zwracałem uwagę i upominałem. Niestety, to „syzyfowa praca” -twierdzi leśniczy dodając, że dokarmianie różnymi produktami, skutkuje często problemami zdrowotnymi zwierząt.

Ludzie nie mają świadomości, że takim zachowaniem skazują zwierzę na „egzekucję”. Jeżeli ono wyjdzie raz, zawsze znajdzie sposób, by zrobić to po raz kolejny -wyjaśnia.

Krzysztof Musiński prowadzi zagrodę już ponad 20 lat. Teren dzierżawi od Nadleśnictwa Garwolin. W rozmowie z nami przyznaje jednak, że coraz bardziej skłania się ku temu, by zaprzestać tej działalności. Koszty i wysiłek są duże, a praca często niedoceniana. Dlatego z roku na rok zwierząt w zagrodach jest coraz mniej.

-Często zdarza się, że ktoś odegnie siatkę, przerwie drut, albo zostawi jedzenie za siatką. Dla niektórych niestety frajdą jest, by zwierzę wyszło poza ogrodzenie -tłumaczy nam obecność świnek poza zagrodą leśniczy Krzysztof Musiński.

Napisz komentarz »