Aktualności, Borowie, Garwolin, Górzno, Łaskarzew, Maciejowice, Miastków Kościelny, Parysów, Pilawa, Samorząd, Sobolew, Trojanów, Wilga, Z gmin, Żelechów

Sprawdziliśmy, ile kosztuje kampania wyborcza

Opublikowano 12 października 2018, autor:

Wybory tuż, tuż. Widać to gołym okiem. Jesteśmy zasypywani ulotkami z programami wyborczymi, z ogrodzeń posesji zerkają na nas twarze kandydatów. Dobra kampania oznacza aktywność. A za tym idą koszty.

 

 

 

Już 21 października spotkamy się przy urnach wyborczych podczas wyborów samorządowych. Tymczasem kampania trwa w najlepsze, a jej intensywność wzrasta wprost proporcjonalnie do coraz krótszego odcinka do mety, jaką są wybory, poprzedzone ciszą przedwyborczą. Ta rozpocznie się 24 godziny przed dniem głosowania. Kandydaci mają coraz mniej czasu, żeby dotrzeć do wyborców. Dwoją się i troją, bo dobrze wiedzą, że skuteczna kampania to aktywna kampania.

 

Zarobek dla drukarni

 

Ulotki, broszury, plakaty, banery, bilbordy – to jedne z najbardziej tradycyjnych form agitacji wyborczej. Dzięki nim poznajemy hasła wyborcze, a przede wszystkim twarze i nazwiska kandydatów, którzy chcą nas reprezentować w samorządzie. Drukarnie mają więc teraz pełne ręce roboty. Na materiały wyborcze trzeba czekać nawet do pięciu dni. A ceny? Przykładowo: koszt wydrukowania 100 sztuk dwustronnej ulotki w formacie A5 waha się od 80 do 100 zł. Za tyle samo plakatów w formacie A3 trzeba zapłacić od 120 do 150 zł. Popularne są również banery reklamowe. Im większe, tym lepsze. Cena zależna jest od jego powierzchni. Standardowy baner 2 metry na 1 metr to koszt od 40 do 50 zł. Koszty są wyższe, jeśli do materiałów wyborczych potrzebne jest jeszcze wykonanie projektu.

Kluczowe jest także ich umiejscowienie. Kandydaci często korzystają ze znajomości, wieszając banery na prywatnych ogrodzeniach. Na nieodpłatne udostępnianie miejsc do ekspozycji materiałów wyborczych przez osoby fizyczne pozwalają przepisy regulowane przez Państwową Komisję Wyborczą. Jeśli pretendenci do władzy chcą mieć swoje twarze w prestiżowym i dobrze widocznym miejscu – takim jak centrum Garwolina – muszą za to zapłacić. Dla przykładu – miesięczna opłata za miejsce na ogrodzeniu dworca PKS wynosi ok. 140 zł (w zależności od powierzchni).

W dobie internetu ważna jest także aktywność w sieci, zwłaszcza w mediach społecznościowych, gdzie kandydaci próbują zamienić lajki na głosy. Kandydaci na potęgę tworzą swoje fanpag`e i zachęcają do ich polubienia. Wdają się także w wirtualne dyskusje na temat swoich programów wyborczych. To dobra forma kontaktu z wyborcami, ale ta również kosztuje. Jeśli kandydaci chcą trafić do jak najszerszego grona odbiorców, muszą wykupić opcję posta sponsorowanego.
Są określone zasady
Osoby startujące z własnego komitetu, muszą na to wszystko wyłożyć z własnej kieszeni. Kampania kandydatów, którzy znajdują się na liście danej partii, jest finansowana przez jej komitet.
PKW określa ograniczenia dotyczące pozyskiwania pieniędzy przez komitety wyborcze.
„Środki finansowe przekazywane komitetowi wyborczemu partii politycznej mogą pochodzić wyłącznie z Funduszu Wyborczego tej partii (…). W przypadku komitetu wyborczego organizacji i komitetu wyborczego wyborców środki pieniężne mogą pochodzić wyłącznie z wpłat osób fizycznych oraz z kredytów bankowych zaciągniętych przez te komitety wyborcze” -czytamy.

Marketing w polityce ma bardzo duże znaczenie. Nie bez przyczyny mówi się, że reklama jest dźwignią handlu. Nie tylko handlu, ale i wyborczego sukcesu. Wszystko zależy od chęci i zaangażowania – także tego finansowego.

Dosłowna „giełda nazwisk” na płocie u wylotu ulicy Dobrej w Garwolinie. Lokalizacja nie jest przypadkowa, po drugiej stronie uliczki znajduje się przecież szkoła, która już niebawem zamieni się w jeden z lokali wyborczych.

Napisz komentarz »