Czarna strona powiatu, Wilga, Z gmin

Natalia nie dokończy matur. Zginęła pod Stężycą

Opublikowano 06 czerwca 2017, autor:

Natalia F. z Wilgi nie przeżyła tragicznego wypadku. BMW, które prowadził jej kolega, uderzyło w drzewo.

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek, 9 maja,  o godz. 22:00 w Brzezinach w gminie Stężyca. Para z powiatu garwolińskiego jechała drogą powiatową od Ryk w kierunku Stężycy. 20-letni mieszkaniec gminy Parysów w pewnym momencie stracił panowanie nad autem i wypadł z drogi. BMW uderzyło w przydrożne drzewo.

Kierowcy nic poważnego się nie stało. Wyszedł z samochodu o własnych siłach. Mniej szczęścia miała jego dziewczyna. 20-letnia Natalia została zakleszczona we wraku. Dopiero strażacy z KP PSP w Rykach i OSP Brzeziny zdołali ją wydostać.

W pierwszej kolejności działania strażaków polegały na zabezpieczeniu i oświetleniu miejsca wypadku, następnie przy użyciu sprzętu hydraulicznego dokonano dostępu do poszkodowanej –poinformował nas oficer prasowy KP PSP w Rykach st. kpt. Jarosław Lasek. Młodzi poszkodowani zostali przetransportowani do szpitali. Niestety, mimo usilnych starań lekarzy , dziewczyna zmarła w garwolińskim szpitalu w wyniku rozległych obrażeń.

Trwa szczegółowe ustalanie przyczyn tego tragicznego wypadku. Najprawdopodobniej była to nadmierna prędkość, która w połączeniu z trudnymi warunkami na drodze spowodowała dramatyczny rozwój zdarzeń.

Feralnego wieczoru na drogach było bardzo ślisko. Mokra jezdnia po zmroku pokryła się warstwą lodu z powodu przymrozków. Młody kierowca mógł nie zdołać zapanować nad autem, gdy to wpadło w poślizg. Policja, która pojawiła się na miejscu wypadku, zbadała trzeźwość kierowcy. Ta była bez zarzutu. Wobec Edgara Ż. toczy się postępowanie w sprawie spowodowania śmiertelnego wypadku.

Nie zdążyła zdać matury

Natalia była uczennicą Zespołu Szkół w Miętnem. Uczyła się w technikum spedycji. Była tegoroczną maturzystką. Nie doczekała końca majowych egzaminów. Do zdania miała jeszcze język rosyjski – egzamin pisemny oraz ustny.

Tuż przed maturą śpiewała psalmy podczas mszy w kościele w Miętnem. 20-latkę bardzo ciepło wspominają jej znajomi. Podkreślają, że była radosna i pełna życia.

Potrafiła każdego rozweselić. Uśmiech miała od „ucha do ucha” -mówi o Natalii jedna z koleżanek.

Była odważna i bardzo pomocna. Do tego ciepła i pełna pozytywnej energii. Po prostu wyjątkowa -dodaje nieco drżącym głosem.

Jak zapamiętałam Natalię? Jako zawsze uśmiechniętą dziewczynę. W szkole bardzo często brała udział w okolicznościowych akademiach. Pięknie śpiewała. Była aktywną członkinią Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, działającego w parafii Wilga. Tam też śpiewała i uczestniczyła w okolicznościowych przedstawieniach. W naszej pamięci na zawsze pozostanie ciepłą, życzliwą i pomocną koleżanką -mówi nam znajoma Natalii z gimnazjum.

Z taką tragedią ciężko się pogodzić

Tragedia wstrząsnęła całą społecznością szkolną. W takich momentach nieodzowna jest pomoc psychologa. Próbowaliśmy wielokrotnie skontaktować się z dyrekcją szkoły, by zapytać, jakie działania zostały podjęte w tym kierunku. Dyrektor Zdzisław Majewski odmówił jednak komentowania sprawy. Sami zapytaliśmy więc specjalistę o to, jak koleżanki i koledzy z klasy zmarłej 20-latki mogą próbować poradzić sobie z traumą.

Bardzo ważne jest wsparcie emocjonalne. Dobrze jest wspólnie wspominać, rozmawiać. Pamiętać o tym, że była. To ma działanie oczyszczające. Msza, która została odprawiona za duszę zmarłej w Miętnem, to oznaka pamięci i forma bycia razem. To jest teraz bardzo ważne -mówi nam psycholog Anna Laskowska.

Z pewnością w szkole jest psycholog lub pedagog. Uczniowie powinni skorzystać z szansy porozmawiania z kimś takim. Dobrze jest też zorganizować klasowe spotkanie z psychologiem i z wychowawcą. Nie chodzi o pouczanie typu: „trzeba bardziej uważać na drodze”, tylko o wspólne przeżycie tego, co się wydarzyło. Trzeba też uświadomić maturzystom, że muszą oddzielić egzaminy maturalne od tej tragedii -podkreśla nasza rozmówczyni.

Żegnały ją tłumy

W sobotę, 13 maja, w kościele parafialnym w Wildze Natalię pożegnała rodzina, przyjaciele i znajomi. Msza za duszę tragicznie zmarłej została odprawiona też w Miętnem, gdzie modlili się za nią koledzy i koleżanki ze szkoły. Nabożeństwo zostało zamówione przez samorząd uczniowski.

 

Tak licznej mszy pogrzebowej w Wildze nie było już bardzo dawno. Tragicznie zmarłą żegnali bliscy, sąsiedzi, mieszkańcy gminy i grono Jej znajomych ze szkoły.

 


Kom. Jacek Wójcik, rzecznik prasowy KPP w Rykach:

-Dwoje 20-letnich mieszkańców powiatu garwolińskiego jechało osobowym BMW. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w drzewo. Główną przyczyną w tego typu zdarzeniach jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Tego wieczoru były one trudne.


Na drogach ginie coraz więcej osób:

„W 2016 roku wskutek wypadków na polskich drogach śmierć poniosło 3026 osób, o 88 więcej niż przed rokiem” -pisze „Rzeczpospolita”, powołując się na rządowe opracowanie „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2016 roku”. Dane są alarmujące, bo doszło do przełamania wieloletniej tendencji. Od 2011 roku liczba zabitych na polskich drogach regularnie spadała. Podobnie było z liczbą ciężko rannych. Niestety w poprzednim roku było ich 12109. To wzrost o 909 osób.


 

Obdarte z kory drzewo w Brzezinach jeszcze długo będzie przypominało o tragedii, jaka tu się rozegrała.

Napisz komentarz »