Aktualności, Historia, Ludzie

Krzysztof chciałby poznać dzieje swoich przodków. Pomożecie?

Opublikowano 08 marca 2017, autor:

Krzysztof Kaczorowski mieszka w Anglii. W Garwolinie część życia spędzili jego dziadkowie oraz nieletni wówczas ojciec. Mężczyzna usiłuje zweryfikować, co przydarzyło się jego przodkom. O pomoc prosi mieszkańców Garwolina.

Historię swojej rodziny pan Krzysztof poznał podczas 83. urodzin ojca, Władysława. Z przekazanej mu relacji wynika, że jego ojciec, urodzony jako Władysław Flak (17.01.1934 r.) razem ze swoimi rodzicami, Franciszkiem i Janiną Flak (z domu Zgajewska) przeprowadził się z Częstochowy do Garwolina. Prawdopodobnie było to związane z przydziałem dziadka do pracy na garwolińskiej poczcie. Rodzina zamieszkała w wynajętym przez rodzinę Kotlarskich domu – z dużym prawdopodobieństwem przy ul. Staszica.

W 1943 roku Franciszek, najprawdopodobniej ze względu na prowadzoną działalność konspiracyjną, został aresztowany i wywieziony do obozu zagłady Gross Rosen. Władek został z matką Janiną. W tym samym roku w jednym z transportów wywożących dzieci w głąb Rzeszy zepsuł się wagon kolejowy. Mieszkańcy Garwolina – w tym babcia pana Krzysztofa – ruszyła na pomoc starając się uratować jak najwięcej dzieci. Kobieta najprawdopodobniej przekupiła wartownika i zarejestrowała dzieci w księgach garwolińskiego kościoła pod nazwiskiem Flak. Troje z nich było młodszych od Władka, jedno zaś było jego rówieśnikiem. Dzieci nie zostały jednak w wynajmowanym przez Flaków mieszkaniu, ale zamieszkali u młynarza (lub piekarza) Krzyśpiaka.

Ojca Krzysztofa przygarnął wuj

Janina Flak została zabita w sierpniu 1944 roku podczas nalotu Luftwaffe na radziecką stację lokacyjną zlokalizowaną w domu sąsiadów Flaków – rodziny Majewskich.

-Babcia Janina Flak, nauczona doświadczeniem z poprzednich nalotów, myślała, że samoloty odlatują i wyskoczyła z ukrycia zza węgła pobliskiego domu, by pomóc rannym. W tym momencie ostatni z samolotów zrzucił bombę zabijając Janinę Flak. Dziesięcioletni wówczas Władek widział to na własne oczy -wspomina relację ojca Krzysztof Kaczorowski.

Ojciec Władka został natomiast zamordowany przez Niemców w KL Mauthausen 25 lutego 1945 roku. Jego imię i nazwisko widnieje na marmurowej płycie ofiar. Śmierć Franciszka Flaka potwierdza także informacja z Czerwonego Krzyża.

Po śmierci matki Władek został wysłany do grupy bezdomnych dzieci z Powstania Warszawskiego. Kiedy wrócił do domu, zastał w nim dwóch radzieckich żołnierzy. Mieszkał z nimi do stycznia 1945 roku, do momentu, kiedy przekazano go pod opiekę wuja Zgajewskiego. Ten wywiózł ojca Krzysztofa na Podhale, gdzie Władek zaczął nowe życie.

Pan Władysław przyjechał do Garwolina jako nastolatek w 1950 roku. Jak pamięta, w mieszkaniu, które wynajmowali jego rodzice mieszkał policjant poruszający się motocyklem służbowym i prawdopodobnie wożący jakiegoś wójta. Fakty te wymagają uszczegółowienia i potwierdzenia.

Mieszkańcy zaczęli już pomagać

Pan Krzysztof stara się poznać losy swojej rodziny. O pomoc poprosił twórców portalu Garwolin.org, którym udało się ustalić, że Janina Flak rzeczywiście zmarła po bombardowaniu 11 sierpnia 1944 14 sierpnia 1944 roku w Garwolinie i że jej mąż Franciszek był najprawdopodobniej policjantem kryminalnym, nie zaś – jak twierdził jego syn – pracownikiem poczty.

Twórcy portalu doszli także do informacji, że wraz z rodziną Flaków do Garwolina przyjechała matka Janiny, Zofia Zgajewska, która zmarła w miejscowym szpitalu. Wciąż nie udaje się jednak znaleźć nagrobków ani Janiny, ani jej matki. Kobiety mogły być pochowane w indywidualnych mogiłach bądź w grobie (lub przy grobie) rodziny Horeszków na cmentarzu parafialnym w Garwolinie.

Jedną z kobiet na zdjęciu jest prawdopodobnie Janina Flak. Wszyscy, którzy rozpoznają uwiecznione na fotografii panie proszone są o kontakt z twórcami portalu Garwolin.org

Motocykle 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?
Napisz komentarz »